Zdecydowaliśmy o uruchomieniu konta na Patronite. Dzięki Waszym subskrypcjom będziemy mogli organizować comiesięczne webinaria, dyskutować wspólnie na Discordzie, a przede wszystkim publikować częściej.
W debacie wokół AI obok entuzjastycznych wizji przyszłości pojawia się druga skrajność. Narracje oparte na strachu, budujące katastroficzne wizje o utracie kontroli nad sztuczną inteligencją również wzmacniane są przez media, ekspertów i samą branżę technologiczną. W efekcie doomerstwo AI zaczyna pełnić podobną funkcję jak hype: przyciąga uwagę, generuje kliknięcia i buduje pozycję jego autorów. Czytaj dalej
Żołnierze na plaży Omaha, którzy ukryci przed ostrzałem u podstaw klifów sięgają po książki, czekając na pomoc, to jeden z bardziej zaskakujących obrazów historii czytania. W książce Naomi S. Baron ta scena pojawia się jako punkt odniesienia, pokazujący siłę lektury. Ale czy wobec gwałtownego rozwoju czytania zapośredniczonego przez AI takie obrazy mają jeszcze siłę argumentu? Co tracimy, delegując lekturę na maszyny? Czytaj dalej
Entuzjastyczne reakcje na mówiącą maszynę Wolfganga von Kempelena z końca XVIII w. pokazują, że techniczne ograniczenia urządzenia nie przeszkadzają w przypisywaniu mu zaawansowanych zdolności poznawczych, a nawet emocji. Niedawny artykuł z "Gazety Wyborczej" powiela ten ten schemat, pokazując ChatGPT jako aktywnego uczestnika dialogu, zdolnego do formułowania sądów na swój temat, a nawet rozważania złożoności ludzkiej inteligencji. Publikowanie w prasie rozmów z chatbotami jest jednak niczym innym jak przerzucaniem kosztów poznawczych na własnych czytelników. Czytaj dalej
Zbyt często przypisujemy modelom generatywnym kreatywność, intencję i zdolność inspirowania się ludzką twórczością. Szczególnie łatwe jest to w przypadku maszynowo generowanych obrazów, z miesiąca na miesiąc coraz bardziej atrakcyjnych i coraz wyższej jakości. Takie wizerunki to jednak wyłącznie hipotezy zbudowane na ograniczonych i sformatowanych danych wizualnych, losowe infografiki na temat tych danych. Czytaj dalej
W opowieściach o sztucznej inteligencji, kultura i dziedzictwo to jednorodny, zamknięty, stabilny i darmowy zasób, czekający na przetworzenie tak jak ropa naftowa albo węgiel. Te błędne wizje łatwo kwestionować za pomocą zestawu prowokacji, inspirowanych krytyką jednego z wcześniejszych przełomów technologicznych, jakim miało być Big Data. Czytaj dalej