Student przesyła podejrzaną pracę zaliczeniową, a znana dziennikarka–celebrytka w krótkim czasie publikuje kolejną książkę, której temat wymaga zaawansowanego researchu. Pojawiają się podejrzenia, że to wszystko może być możliwe tylko dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji, jednak trudno to jednoznacznie udowodnić. Kolejne badania dotyczące cech tekstów wytwarzanych maszynowo sugerują, że nie pojawi się jedna, uniwersalnie skuteczna i automatyczna metoda wykrywania tego typu treści. Zamiast tego analizować należy poszczególne warstwy tekstu....
Czytaj dalej
Zaproponowany przez Google system znaków wodnych SynthID nie jest jeszcze standardem, ale udowadnia, że bez widocznej zmiany w przekazie tekstu można zapisać w nim informację o tym, że został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Czy tak podpisane teksty będzie można wykrywać w ramach polityki antyplagiatowej na uczelniach czy w wydawnictwach?...
Czytaj dalej
Duża część detektorów, mających sprawdzać, czy dany tekst został wygenerowany przez LLM, bazuje na perpleksji. W konsekwencji, jeśli nie mamy naturalnie bogatego słownictwa, albo materia pracy pisemnej wymaga prostego języka, przygotowany przez nas tekst może zostać fałszywie oznaczony. Z tego powodu lepiej ręcznie starać się rozpoznawać generowane teksty. Metody takiego sprawdzania, użyteczne na przykład podczas oceny studenckich prac pisemnych, sugeruje społeczność Wikipedii....
Czytaj dalej