Uruchomienie bloga zostało sfinansowane przez społeczność ❤️
Mecenasem bloga jest Fundacja Zakłady Kórnickie,
wydawca portalu historycznego Hrabia Tytus

Erozja rynku ebooków: masowa produkcja książek AI uderza w dochody autorów

Erozja rynku ebooków: masowa produkcja książek AI uderza w dochody autorów

Zalew wygenerowanych maszynowo publikacji powoduje erozję rynku książki, na którym oryginalne teksty autorskie wypierane są przez syntetyczne substytuty. Ich powstanie i sukces komercyjny wynika jednak nie tylko ze skali i niemal zerowych kosztów produkcji, ale też z bezpośredniego wykorzystania tekstów autorskich. Kiedy dostępność maszynowych publikacji rośnie, spadają dochody twórców autorskich prac - w programie Kindle Unlimited każde wypożyczenie książki wygenerowanej przez AI bezpośrednio uszczupla pulę środków przeznaczoną dla prawdziwych autorów.

Tuhin Chakrabarty, badacz ze Stony Brook University (SUNY) to postać, którą szczególnie warto obserwować, jeśli interesuje nas wpływ “sztucznej inteligencji” na literaturę i rynek książki. Na blogu wielokrotnie przywoływałem już współtworzone przez niego teksty (Skuteczna maszynowa ekstrakcja stylu to poważne wyzwanie dla literatury, Jak rozpoznawać slopy AI w tekstach? Na pewno nie maszynowo, Być może model stylu literackiego powinien być chroniony), polecić chciałbym też najnowszy. Opracowanie Generative AI floods and dilutes the market for books (DOI: 10.48550/arXiv.2607.20349, 2026) dokumentuje coraz większą dostępność generowanych maszynowo książek na platformie ebookowej Amazona oraz jej znaczenie dla potencjalnych dochodów autorów i autorek, którzy publikują, wciąż nie korzystając ze sztucznej inteligencji. Jeśli szukamy kolejnych faktów przekonujących o negatywnym wpływie AI na kulturę, dane opracowane przez autorów tego preprintu z pewnością zasługują na uwagę, nawet jeśli badanie dotyczy rynku self-publishingowego.

Analizą objęto losową próbę prawie 14.5 tys. ebooków opublikowanych na platformie Amazona między styczniem 2023 a marcem 2026 roku. Książki te reprezentowały prozę gatunkową i pisane lub wytwarzane były w języku angielskim. Ponieważ badanie dotyczyło książek przynajmniej częściowo wytwarzanych ze wsparciem dużych modeli językowych, zespół pozyskał ich treści i poddał analizie. W badanym okresie (trzy lata!) liczba oferowanych książek wzrosła prawie 40-krotnie, 20 proc. z tej puli stanowić miały książki generowane maszynowo (tutaj oznaczane przez wynik powyżej 25 proc. prawdopodobieństwa w teście z wykorzystaniem oprogramowania Pangram - substantial AI text). Wartością badania jest nie tylko wgląd w treści tych książek (o czym za chwilę), ale też odniesienie dostępnej oferty do wyników sprzedaży. Chakrabarta i współautorzy uzyskali dostęp do zastrzeżonych danych sprzedażowych, dokumentujących dzienne wyniki sprzedaży, przychody i rankingi na Amazonie (pokrywają one ok. 95 proc. wolumenu rynku ebooków).

Rozcieńczanie rynku

enter image description here Książki zawierające znaczny udział tekstu AI są sprzedawane we wszystkich gatunkach, ale osiągają mniejszy udział w ogólnej sprzedaży. Źródło: DOI: 10.48550/arXiv.2607.20349, 2026.

Wiemy, że liczba książek, które były kupowane (a nie tylko oferowane) wzrosła między 2023 a 2026 rokiem 20-krotnie. Dane o wynikach sprzedaży dokumentują jednak wzrost przychodów całej grupy autorów nieporównywalnie mniejszy - prawie 9-krotny. Zjawisko to określono jako rozcieńczanie rynku (market dilution): coraz większa liczba autorów konkuruje o uwagę czytelników i o ich pieniądze, a wzrost sprzedaży nie nadąża za rozszerzaniem oferty. Pojęcie rozcieńczania rynku zaproponował amerykański sędzia Vince Chhabria, który w 2023 roku rozstrzygał pozew przeciwko Mecie, złożony przez pisarzy Richarda Kadrey'a, Christophera Goldena i Sarah Silverman wobec wykorzystania ich twórczości w trenowaniu modeli z rodziny LLama. Gwałtowna produkcja dzieł, które mogłyby stać się substytutami oryginalnych, autorskich prac, skutkować miała rozcieńczaniem rynku książki, jego erozją:

Jeśli treści generowane przez AI “zaleją rynek podobnymi im utworami”, wynikające z tego rozcieńczenie i nasycenie rynku może osłabić zdolność autorów do sprzedaży ich oryginalnych książek (źródło)

Efekt AI na sektor kreatywny jest tu opisywany metaforą powodzi (także tytuł omawianego badania do tej metafory się odwołuje, przypomnijmy: Generative AI floods and dilutes the market for books). Warto jednak krytycznie na nią spojrzeć. Ogromna liczba ebooków AI nie bierze się przecież z zewnątrz, nie jest efektem naturalnym. Narastanie tej syntetycznej fali możliwe jest dzięki nieustannemu, nieautoryzowanemu korzystaniu z ludzkiej twórczości, poprzez używanie dużych modeli językowych, trenowanych także na książkach, najbardziej wartościowym źródle językowym:

Modele uczone na starannie zredagowanych książkach i artykułach mają tendencję do generowania bardziej spójnych i trafnych wypowiedzi, co jest kluczowe dla postrzegania ich jako inteligentnych systemów.

Dane treningowe i wynikające z nich miary statystyczne w modelach są pośrednim użyciem ludzkiej twórczości, napędzającym falę książek AI. Dzięki temu w ogóle można generować logiczne wypowiedzi. Zalew maszynowo wytworzonych ebooków wzmacnia jednak także bezpośrednie automatyczne wykorzystanie konkretnych fraz z książek ludzkich autorów.

Masowa produkcja utworów zależnych

enter image description here Książki zawierające znaczny udział tekstu wygenerowanego przez AI częściej niż książki pisane przez ludzi zawierająrzadkie wyrażenia, których źródłem są autorskie publikacje. Zależność ta nasila się wraz z ich sukcesem komercyjnym. W tytułach literatury pięknej, które zdobywają nagrody, poziom takiego zapożyczania jest najniższy. Źródło: DOI: 10.48550/arXiv.2607.20349, 2026.

W omawianym badaniu wątek relacji między prawdziwą twórczością a maszynowym wytwarzaniem książek jest mocno obecny - zastosowane tam metody analizy językowej pokazują, jak bardzo jakość i sprzedaż sztucznie wytwarzanych książek zależy od oryginalnych prac.

Oto autorzy zdefiniowali wyrażenia rzadkie (rare expressions), które miały spełniać trzy warunki: składać się co najmniej z pięciu słów, pojawiać się w maksymalnie pięciu różnych publikacjach ze zbioru Google Books i nie występować w korpusie tekstów z internetu. Fraz tych szukali w zbiorze analizowanych 14.5 tys. ebooków z Amazona. Okazało się, że w grupie pięćdziesięciu najlepiej sprzedających się tytułów, książki ze znaczną zawartością AI (>25 proc.) są nasycone rzadkimi wyrażeniami w 45 proc., podczas gdy w książkach napisanych przez ludzi wskaźnik ten wynosi nieco ponad 37 proc. Specjalnie dobrane do badania dzieła ludzkiego autorstwa, uznane i nagradzane, miały najniższy stopień takich zapożyczeń (około 20 proc.).

Użycie rzadkich fraz nie jest oczywiście efektem jakiegoś intencjonalnego działania. Modele rekombinują charakterystyczne wyrażenia z tekstów literackich, żeby generować spójną i literacko brzmiącą prozę - korzystanie wyłącznie z miar wyliczonych z tekstów użytkowych i internetowych nie pozwalałoby na jej wyprodukowanie. Jednak o ile niektóre książki ludzkiego autorstwa mogą tworzyć nową wartość (także na poziomie językowym), książki AI mają tylko skutecznie ją wykorzystywać: stopień nasycenia rzadkimi frazami w przypadku książek AI rośnie wraz z sukcesem komercyjnym, chociaż wciąż książki pisane przez ludzi zarabiają lepiej.

Rzadkie wyrażenia zapożyczone z istniejących książek są wyraźnie widoczne w książkach zawierających znaczny udział tekstu AI. Przykładami takich sformułowań są: kości policzkowe bardziej zarysowane, cienie pod jej oczami głębsze, Pytanie krążyło w jego głowie niczym sęp, zezuję i wydymam policzki jak obłąkany wiewiór oraz mój żołądek podskakiwał jak ryba wyrzucona na brzeg.

Frazy tego typu przekazują znaczenie poprzez odwołania do dotyku, zapachu i doznań cielesnych - to sposób na przedstawienie emocji bez nazywania ich wprost. Jak sugerują badacze, to rozpoznana już wcześniej wyraźna cecha generatywnej prozy (DOI: 10.48550/arXiv.2604.03136, 2026).

Ostatecznie książki AI na rynku ebooków Amazona są efektem masowej produkcji utworów zależnych (derivative-production channel - naturalnie autorzy odwołują się tutaj do rzeczywistości prawa autorskiego, gdzie takie pojęcie funkcjonuje). Wydawcy dużych modeli starają się wpisać nieautoryzowane wykorzystanie książek do trenowania w dozwolony użytek - badanie Generative AI floods and dilutes the market for books jest kolejnym argumentem, żeby im na to nie pozwolić.

Autor: redakcja

🤗
Jeśli ten wpis okazał się dla Ciebie wartościowy, możesz dorzucić się do wsparcia bloga. Postaw wirtualną kawę na Suppi.pl albo zostań patronem na Patronite.

Wpis opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach.
📬 Subskrybuj newsletter, żeby nie przegapić nowych wpisów. Możesz też skorzystać z kanałów RSS.