AI-slop to nie przypadek

Już w 2016 roku szacowana wartość chińskiego rynku internetowych influencerów miała być wyższa niż roczne przychody chińskich kin ze sprzedaży biletów. Dekadę później, wraz z upowszechnieniem się narzędzi sztucznej inteligencji, na tym rynku swoje miejsce znaleźli wanghong, których kreatywność polega na skutecznej optymalizacji maszynowo generowanych treści pod kątem algorytmów platform, a masowe wytwarzanie slopu staje się dla nich drogą awansu społecznego.
W haśle Wikipedii poświęconemu wanghong zrównuje się ich z zachodnimi influencerami, podkreślając nie tylko ich wartość ekonomiczną, ale też zwracając uwagę na odmienne niż w innych częściach świata warunki zarabiania na platformach uznawanych kiedyś za społecznościowe: chińskie platformy mają bardziej zróżnicowany system opłat i prowizji, co daje influencerom większą niezależność. W artykule Behind the “AI slop”: exploring the AI-generated viral short video production in China (DOI: 10.1007/s00146-026-03254-9, 2026) wanghong to już bardziej skomplikowane pojęcie, szeroka kategoria osób zarabiających na pokazywaniu siebie i sprzedaży w internecie, której ważną częścią stali się prekarni twórcy slopów AI.
Wspominałem kiedyś, cytując uczone opracowanie, że wytwarzanie slopów miało być wyobcowaniem od pracy twórczej, wyłącznie mechaniczną obróbką prawdziwej twórczości - slop wytwarzano, a nie tworzono:
twórcy, których prace wykorzystano do trenowania modeli GenAI, tracą nad nimi kontrolę i jest to dosłowny przykład podstawowej definicji alienacji (“praca staje się przedmiotem, bytem zewnętrznym”).
Przywoływany przeze mnie artykuł o wanghong proponuje spojrzenie na specyficzny rodzaj pracy twórczej, jaką podejmują prekarni wyrobnicy, publikujących slopowe filmy na chińskich platformach. Być może wciąż myślimy o wizualnym slopie jako przypadkowej amatorskiej twórczości, związanej z brakiem kompetencji i wyobraźni, tymczasem slop to prosta konsekwencja kapitalizmu platform i ekonomii uwagi. To nowy rodzaj pracy, mającej jak najbardziej racjonalne podstawy, branżową wiedzę i własny system budowania kompetencji. Zamiast traktować AI slop przede wszystkim jako problem jakości treści, podchodzimy do niego, spoglądając na wyłaniające się formy pracy twórczej - piszą autorzy omawianego opracowania. Warto do niego zajrzeć, ponieważ powstał na podstawie rozmów z wytwórcami slopu. Jak wygląda ich praca? Jak rozumieją swoją kreatywność?
Korzystanie z narzędzi AI w pracy literackiej dość mocno miesza dziś w rozumieniu tego, czym jest kreatywność i autorstwo. O ile w przypadku literatury możemy przy tym odwoływać się do pewnych wzorców z przeszłości, w przypadku slopów nie mamy już żadnej tradycji. W odróżnieniu od literatury, praktykowanie slopu nie jest też możliwe bez platform, które wpływają na proces twórczy, jeśli już chcielibyśmy go tutaj w ogóle zauważać:
Twórcy dostosowują wymogi i logikę działania platform do swoich osobistych i zawodowych celów, kształtując w ten sposób swoje treści, sposób autoprezentacji oraz tożsamość zawodową.
Lektura Behind the “AI slop” to spojrzenie na produkcję slopu nie z punktu widzenia ich treści czy estetyki, ale z perspektywy wytwórców i procesu wytwarzania. Badacze przeprowadzili 10 pogłębionych wywiadów z twórcami materiałów tego typu i osobami zarządzającymi agencjami, które zajmują się komercjalizują slopu, uzyskali także dostęp do pięciu zamkniętych grup społecznościowych, w których wymieniano się promptami, szablonami i innymi materiałami, mającymi pomóc w sprawnym generowaniu slopu. Udało im się także odwiedzić dwie agencje zajmujące się produkcją wideo generowanego przez AI.
Jakie były wnioski z tego badania? Po pierwsze, wytwarzanie slopu to działalność silnie zoptymalizowana i nastawiona na zysk:
Nie bierzemy już nawet pod uwagę korzystania z filmów nagrywanych przez ludzi. Włożenie w nie tak dużego wysiłku przy jednoczesnej niemożności przewidzenia ruchu na platformie po prostu się nie opłaca! … Mój miesięczny wydatek na subskrypcje narzędzi AI utrzymuję poniżej 50 juanów (ok. 6.9 USD), a mimo to średnio produkuję od dwóch do trzech filmów dziennie. Nawet jeśli niektóre filmy radzą sobie słabo, właściwie niewiele na tym tracisz. Kiedy zrobisz kilkadziesiąt filmów, kilka z nich z pewnością zdobędzie przyzwoite zasięgi
Tworzenie slopów przypomina więc inwestycję, w której ogranicza się koszty i optymalizuje proces w oczekiwaniu na możliwie wysoki zwrot. Viralowość przygotowanych filmików nie jest celem samym w sobie:
Ostatecznie o sukcesie projektu decyduje jego zdolność do generowania przychodów. Jak zauważył Daxiong, niektóre projekty ponoszą porażkę mimo osiągania wysokiego poziomu zaangażowania odbiorców. Jako przykład opisał projekt wykorzystujący generowane przez AI “cytaty skłaniające do refleksji nad życiem”, skierowany do starszych odbiorców i mający zachęcać ich do pobrania aplikacji z powieściami internetowymi, za co twórcy otrzymywali prowizję. Chociaż treści te były łatwe do produkcji i osiągały dobre wyniki pod względem liczby wyświetleń i zaangażowania, projekt ostatecznie porzucono ze względu na niski współczynnik konwersji: starsi odbiorcy chętnie oglądali filmy, ale rzadko podejmowali działania pozwalające na monetyzację, takie jak pobranie aplikacji.
Korzystanie z AI nie tylko pozwala na tańsze produkowanie filmów, ale też testowanie ich rozmaitych wariantów. Wytwórcy slopu posiadają specjalne konta testowe, na których sprawdzają reakcje na przygotowane przez siebie treści. Jeśli te okazują się atrakcyjne, trafiają do sieci powiązanych ze sobą profili (badacze określają je jako account matrix), prowadzonych w zautomatyzowany sposób z wykorzystaniem dużej liczby smartfonów i kart SIM - cytowany wyżej Daxiong zarządza w biurze ponad 50 używanymi telefonami. Celem jest wygrana w loterii algorytmicznej, a kiedy to się uda, dzięki AI można wykorzystać skuteczny materiał ponownie:
To marnotrawstwo, jeśli jakaś treść staje się popularna tylko raz, na jednym koncie. Mając AI, można przekształcić jeden materiał w wiele różnych wersji i rozpowszechnić je za pośrednictwem całej sieci kont. Im szersza dystrybucja, tym więcej możliwości monetyzacji.
Prompty, które odpowiadały za treści poniesione przez algorytmy rekomendacyjne, są gromadzone np. w Excelu i udostępniane w formie gotowych schematów, do których wystarczy dodać wybrany kontekst. To praca nad przekształceniem konkretnego skutecznego filmiku na uniwersalną formułę (solidify this genre into a formula). Nie ma tu już mowy o twórczości, ale wytwarzaniu - korzystający ze schematów wytwórca stara się przygotować jak najbardziej optymalny produkt na podstawie sprawdzonego wzorca. To praca, jak czytamy, porównywalna z wypełnianiem formularzy. Oto jeden ze skutecznych szablonów: zwierzę, najczęściej kot, tańczy niezgrabnie przy popularnej muzyce. Żeby stworzyć nowy wariant, wystarczy podmienić głównego bohatera (np. kota na psa albo dziecko), zmienić muzykę, tło i ruchy tańca. Podstawowy wzorzec zostaje zachowany.
Osoby, które produkują skuteczne, viralowe treści, monetyzują swoją wiedzę na temat zasad ich tworzenia, sprzedają zestawy promptów, organizują szkolenia, na których - jak przekonują - odkrywają tajemnice optymalizacji pod algorytmy. Z wytwórców treści stają się przedsiębiorcami, coraz chętniej starającymi się zarabiać także poza platformami. Społeczności wytwórców slopów, jak czytamy, w odróżnieniu od tradycyjnych chińskich społeczności kreatywnych i rzemieślniczych (jiazu) są mało zintegrowane i nastawione na szybkie zdobycie kompetencji, pozwalających lepiej zarabiać. To gaoqian wenhua, etos skrajnego pragmatyzmu i szybkiego zdobywania pieniędzy.
Opracowanie proponuje pojęcie “post-twórcy” (post-creator), który pracuje przede wszystkim jako operator generatywnego oprogramowania, a jego decyzje gatunkowe czy estetyczne są efektem skrajnej optymalizacji pod algorytmy rekomendacyjne (algorytmiczny oportunizm). W odróżnieniu od influencerów, osoby takie nie chcą być widoczne w sieci, a narzędzia sztucznej inteligencji traktują jako “wyrównujące szanse” i pozwalające ominąć w działalności zarobkowej tradycyjne bariery związane z brakiem kapitału, wykształcenia czy sieci społecznych. Wśród nich są osoby bezrobotne, gospodynie domowe albo drobni handlarze, dla których slop jest szansą na szybki zysk bez kapitału i inwestycji. Finalnie, jak czytamy, w produkcji slopu kreatywność przestaje być cechą ludzi, a staje się cechą systemów. Indywidualny głos twórcy ustępuje efektywności szablonów, formuł i sieci kont.
Autor: redakcja
